W
sieci Zazie,
a w papierach Olga.
Urodzona. Zamieszkała. Do szkół chadzała. Wyborny
i długo dojrzewający rocznik’78
z praskich obrzeży miasta stołecznego Warszawy.
Z
wykształcenia filolożka
i literaturoznawczyni,
z zawodu copywriterka,
redaktorka
i autorka książek dla
dzieci (pod pseudonimem)
namiętnie uprawiająca freelance
i licznie popełniająca dla przyjemności i pieniędzy teksty
literackie, dziennikarskie
i komercyjne.
Z zamiłowania blogerka,
felietonistka
i fotoreporterka-amatorka
z uporem maniaka dokumentująca Nikonem
D80 i kieszonkowym
Canonem Ixusem wszystko, co
ją otacza. Zwłaszcza ludzi, których pasjami obserwuje.
Jawnie lub z ukrycia. Pasażerka
metra, autobusów i tramwajów. Uliczna
spacerowiczka i miejska
flaneurka, która
- choć wszędzie zajrzy i zrobi fotkę - unika modnych
salonów. Nie
szafiarka, nie
zakupoholiczka, nie
trendsetterka, nie
designerka, nie
performerka, nie
hipsterka. Zdystansowana obserwatorka.
Właścicielka
Zakładu Pomysłowego
‘Latający Mops’
oferującego odbiorcom indywidualnym i instytucjonalnym pomysły
do wzięcia, słowa do wynajęcia oraz inne werbalno-wizualne
przedsięwzięcia wraz z
fakturami VAT.
Fanatyczna miłośniczka
mopsów,
towarzyszka życia Kumoka
i Miszura -
dwóch grubych parówek rodzaju żeńskiego tejże
rasy. Oraz Syda.
A poza tym: mało piękna, niezbyt okrzesana i bardzo nieśmiertelna królewna
syrenka ninja, która robi nieporządek w chaosie.
Człowiek-demolka uparcie dążący do wewnętrznej harmonii w imię zasady “from
walking disaster to kung-fu master”.
Żywy dowód na to, że z
ADHD da się żyć i nie
zwariować. A przynajmniej nie do końca.